Home Aktualności 50 LAT NA MORZACH. Złoty Jubileusz „Daru Szczecina”

50 LAT NA MORZACH. Złoty Jubileusz „Daru Szczecina”

Autor: Wiesław Seidler

1 50DSz falaPrzepłynął 200 tysięcy mil morskich, wyszkolił niezliczoną liczbę żeglarzy i odwiedził setki portów. „Dar Szczecina”, flagowa jednostka naszego miasta, skończył 50 lat, i jak to na urodzinach – był tort, życzenia i prezenty. Podczas Dni Morza_Sail Szczecin jubilata można było podziwiać na Nabrzeżu Starówka.

S/y „Dar Szczecina” to jacht z duszą. Kto raz stanął na jego pokładzie, zakochiwał się w tej pięknej jednostce na zawsze. Może to jego elegancka linia, może historia, może szczęście do kapitanów. Powodów jest mnóstwo, ale jedno jest pewne, obok naszego „Daru” nikt nie przechodzi obojętnie. Z tego właśnie względu na oficjalnych obchodach 50-lecia jachtu – 14 czerwca 2019 w Centrum Żeglarskim – pojawiło się wielu gości.
– „Cieszę się, że możemy Was wszystkich tu gościć. Kapitanów, żeglarzy, przyjaciół „Daru Szczecina”. Niestety nie ma z nami szczególnie ważnej osoby dla naszego jubilata. Ona zawsze żegnała swój jacht i zawsze oczekiwała jego szczęśliwego powrotu. Matki Chrzestnej, Danusi Kopacewicz nie ma wśród nas ciałem, ale z pewnością patrzy na nas z góry i jest tu jej duch” – mówił podczas uroczystości Jerzy Raducha, wicedyrektor ds. organizacji imprez i współpracy międzynarodowej Centrum Żeglarskiego.

Matka chrzestna w kronice jachtu napisała: „Darowi Szczecina życzę dobrych wiatrów, sympatycznych załóg, znakomitych nawigatorów oraz dalekich i ciekawych rejsów”. To życzenie zdecydowanie się spełnia. Załogi pierwszych rejsów sezonu zawsze dostawały od niej ciasto drożdżowe własnej roboty. Zapach tych wypieków unosił się w powietrzu także teraz, podczas oficjalnych 50. urodzin „Daru Szczecina”.
„50 lat to kawał czasu i ogromna historia nie tylko tej jednostki, ale także żeglarstwa w Szczecinie, i wszystkich ludzi, którzy żeglowali na pokładzie „Daru Szczecina”. Dziękuję wszystkim kapitanom i załogom, osobom, które mają sentyment do naszego pięknego jachtu, który jest duma Szczecina” – mówił Piotr Krzystek, prezydent Miasta. Za rejsy z laureatami Programu Edukacji Morskiej dziękowała Elwira Rewcio, dyrektor Pałacu Młodzieży (na zdjęciu), a z gratulacjami dla Jubilata – w imieniu całego środowiska żeglarskiego – wystąpił też Wiesław Seidler, Sekretarz ZOZŻ.

„Dar Szczecina” został zwodowany dokładnie 14 czerwca 1969 roku. Jacht do dzisiaj reprezentuje nasze miasto na wodach mórz i oceanów, na całym świecie. Ma na swoim koncie wiele żeglarskich dokonań, jest zwycięzcą prestiżowych, międzynarodowych regat. Na uroczystości zaprezentowany został specjalny film o jubilacie. Były też rozmowy z kapitanami, wspomnienia i urodzinowy tort. Jednym z elementów obchodów jubileuszu było otwarcie wystawy „S/y Dar Szczecina. 50 lat na morzach i oceanach – 1969-2019”, którą teraz można podziwiać na Wyspie Grodzkiej. Po uroczystości „Dar Szczecina”, razem z inni miejskimi jednostkami, uczestniczył i ubarwiał Dni Morza, przy Nabrzeżu Starówka.

Pozdrawiam, Celina Wołosz Rzecznik Prasowy ŻSTiW

*****

Złoty Jubileusz „DARU SZCZECINA”

Historia naszego flagowego jachtu zaczęła się w 1960 roku, kiedy z inicjatywy kapitana Jerzego Kraszewskiego – znanego jako „Hrabia Lolo” – powołano Stowarzyszenie Rozwoju Żeglarstwa, które za cel postawiło sobie m.in. zbudowanie dla szczecińskich żeglarzy oceanicznego jachtu szkoleniowo-regatowego. Taka jednostka – mahoniowy jol typu Antares – powstał w ówczesnej Szczecińskiej Stoczni Jachtowej, i otrzymał imię „Dar Szczecina”. Wodowanie odbyło się 50 lat temu – 14 czerwca 1969 roku, matką chrzestną została znana szczecińska żeglarka Danuta Kopacewicz. Do 1996 r. jacht pozostawał na stanie Sekcji Żeglarskiej MKS Pogoń, po czym został przejęty przez miasto Szczecin, w znacznej mierze staraniem ZOZŻ; od 2006 r. armatorem jest Centrum Żeglarskie…

Od początku „Dar Szczecina”, z kpt. J. Kraszewskim, uplasował się w czołówce polskich jachtów morskich, startując i zwyciężając w licznych regatach jachtów balastowych, na Bałtyku i Morzu Północnym. Ma też w dorobku cztery dalekie i udane rejsy transatlantyckie, w latach 1972, 1976, 1983 i 1984, z udziałem w słynnych Operacjach Żagiel (OpSail), promując Szczecin m.in. w portach USA i Kanady…

„Darem Szczecina” dowodziło dotychczas 15 kapitanów, m.in. J. Kraszewski, Kazimierz „Kuba” Jaworski, Zygmunt Kowalski, Jerzy Kisielewski, Marek Frycz, Andrzej Wojciechowski, i inni, a od 2006 r. kapitanem jest Jerzy Szwoch, którego w niektórych rejsach zastępował Mietek Ircha, a teraz Wojtek „Bolo” Maleika (niektórzy na zdjęciach). Od 1995 r. na „Darze Szczecina” realizowana jest zasadnicza część dłuższych rejsów szkoleniowych z laureatami Szczecińskiego Programu Edukacji Morskiej. Od 2004 r. jacht ponownie startuje – i często zwycięża – w międzynarodowych wielkich regatach The Tall Ships Races (byłej OpSail), z oficjalną młodzieżową reprezentacją Szczecina na pokładzie…

Nasz „Dar Szczecina” – nr na żaglu PZ-608 – był kilkakrotnie remontowany, doposażany i przebudowywany; powstał jako dwumasztowy jol, później bezanmaszt został usunięty, i od tego czasu pływa jako jednomasztowy slup, od br. z nowym masztem Zawsze pod banderą Biało-Czerwoną, pod salingiem nosi też banderkę macierzystego Szczecina. Miał i ma licznych załogantów i przyjaciół, wielu już odeszło na Wieczną Żeglarską Wachtę…

Jako ciekawostkę warto dodać, że na trasach regat TTSR „Dar Szczecina” konkuruje m.in. z łotewskim „Spanielem”, a właściwie słynnym regatowym „Spanielem II”, zbudowanym także w Szczecinie w 1979 r., dla Kuby Jaworskiego, potem niestety sprzedanym do Rygi. Oba startują w tej samej klasie C (jachtów bez spinakera), często zajmując czołowe lokaty, co dobrze świadczy i o obecnych załogach, i o szczecińskich budowniczych obu jachtów…
Życzymy 100 lat!!! Pomyślnych wiatrów, stopy wody pod kilem…

PS: Autorami wystawy jubileuszowej byli dwaj załoganci „Daru” – kpt. Zygmunt Kowalski,
i Wiesław Seidler; obaj na zdjęciach, razem z Magdą Kisielewską, córką wieloletniego
kapitana „Daru” śp. Jurka Kisielewskiego, i niektórych uczestników rejsów
„Daru”…

Tekst i zdjęcia: Wiesław Seidler

Related Articles

0 Comments

No Comment.