Home Aktualności Budują jachty najlepsze w świecie TTS Goleniów zatrudni kolejnych pracowników

Budują jachty najlepsze w świecie TTS Goleniów zatrudni kolejnych pracowników

Autor: ZOZŻ
Tylko pokolenie starszych naszych żeglarzy pamięta te czasy, kiedy Szczecińska Stocznia Jachtowa im. L. Teligi w latach 1946 – 1994  budowała jedne z najlepszych w świecie jachtów turystycznych i regatowych, spośród których wiele nadal dobrze spisuje się na morzach i oceanach, jak m.in. „Dar Szczecina”, czy „Polonez”. Niestety zasłużona Stocznia Teligi nie przetrwała PRL-owskich „przekształceń własnościowych”, w efekcie czego Szczecin wypadł z rankingu wiodących w kraju producentów jachtów. Na szczęście krajowa branża jachtowa „złapała drugi oddech”, i dzisiaj znowu nasze teraz prywatne stocznie jachtowe należą do czołówki światowej, szczególnie w produkcji jachtów luksusowych. Jedną z takich firm jest TTS – Technologie Tworzyw Sztucznych, działająca w Goleniowskim Parku Przemysłowym, aktualnie szukająca kolejnych 150 pracowników. Ostatnio jeden z eksportowych hitów TTS – jacht
 „Moody Decksalon 41” –  otrzymał prestiżową nagrodę Cruising Yacht of the Year 2020,  w konkursie British Yachting Awards.

Branża jachtowa przeżywa drugą młodość

Pomimo epidemii dającej się we znaki przedsiębiorcom w całej Europie, branża jachtowa nie odczuwa skutków kryzysu. Wręcz przeciwnie, zamówień na ekskluzywne jednostki jest dużo i wszystko wskazuje na to, że dla liderów w tym sektorze gospodarki będzie to jeden z najlepszych sezonów w ostatniej dekadzie.
Technologie Tworzyw Sztucznych, działające w Goleniowskim Parku Przemysłowym, szukają pracowników. Proces rekrutacyjny już trwa, firma do końca roku chce powiększyć załogę o ponad 150 pracowników. Niewykluczone, że zapotrzebowanie kadrowe będzie jeszcze większe, ponieważ wciąż spływają nowe zamówienia. – Już teraz mamy na tyle dużo zamówień, że do końca czerwca 2021 roku nasza linia produkcyjna musi pracować z największą mocą – mówi Dyrektor Zarządzający TTS, Maciej Twardowski.

Początkowo nikt nie spodziewał się takiego efektu epidemii. Jeszcze na początku roku w stoczniach całej Europy szykowano się do dużego kryzysu. Tymczasem skutkiem epidemii jest… ogromny popyt na jednostki pływające. Skąd ten trend? – Tylko w pierwszym kwartale tego roku, kiedy byliśmy na początku problemów epidemiologicznych, średnie oprocentowanie nowych umów o lokaty wynosiło 1,2%, a w maju już tylko 0,6% – informuje Maciej Twardowski. – Przechowywanie środków na lokatach stało się nieopłacalne, dlatego ci, którzy mieli kapitał, zaczęli szukać okazji do inwestowania. Nieruchomości i jachty stały się pożądane, z czego zakup luksusowego jachtu i czarterowanie go zapewnia na ten moment wyższą stopę zwrotu niż wynajem nieruchomości – tłumaczy.

O ile branża turystyczna także przeżywa kryzys, o tyle chęć izolacji jest ogromna. Zakup jachtu lub jego długoterminowy najem pozwala odciąć się od codzienności, a przebywanie na wodzie i żeglowanie minimalizuje ryzyko zakażenia się COVID-em 19. Dla tych, którzy mimo wszystko chcą podróżować i odpoczywać, korzystanie z jachtu jest więc bezpieczniejsze niż przebywanie w hotelu. Dlatego też firmy czarterowe oraz inwestorzy chętnie spoglądają na ofertę producentów jachtów. – Obecnie, żeby realizować zamówienia musimy zatrudniać i wszystko wskazuje na to, że firma nam się mocno rozrośnie jeśli chodzi o zespół – uśmiecha się Maciej Twardowski. – Cieszymy się z tego, bo zdajemy sobie sprawę, że to trudny czas dla wielu ludzi. U nas można znaleźć stabilną pracę, która pomoże przetrwać niejednej rodzinie – dodaje. Firma w ubiegłym roku została uhonorowana tytułem Pracodawcy Roku przez Północną Izbę Gospodarczą.

Related Articles

0 Comments

No Comment.