Home HISTORIA Kapitan Willi Kryska odszedł na wieczną wachtę

Kapitan Willi Kryska odszedł na wieczną wachtę

Autor: Piotr Owczarski

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że na wieczna wachtę odszedł kapitan Willi Kryska.
Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 20.10.2020 o godz. 12:30 w kaplicy głównej na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.

Odszedł Wilii Kryska, słowo od Piotra Owczarskiego, przewodniczącego komisji historii ZOZŻ:

Niedawno pożegnaliśmy żeglarza z Jacht Klubu AZS w Szczecinie Wilego Kryskę. To postać dobrze znana w środowisku żeglarskim Szczecina. Urodził się w Włocławku, był kapitanem jachtowym i instruktorem żeglarstwa. Żeglarstwo zaczął uprawiać na Wiśle we Włocławku w 1957 roku. Od 1964 roku związał się ze Szczecinem. Był członkiem Ligi Przyjaciół Żołnierza (1957-1960), Młodzieżowego Klubu Żeglarskiego Pałacu Młodzieży w Szczecinie (1964-1980) i od 1980 roku JK AZS Szczecin. Pływał na wielu jachtach, w tym – „Magnolii” „Orchidei”, „Zrywie”, Darze Szczecina”, „Zawiszy Czarnym, „Polonezie”. Był armatorem jachtu „Sen” (1987-1991), nastąpienie „Atlant” (od 2010).

Do historii polskiego żeglarstwa przeszedł jako drugi oficer rejsu s/y: „Magnolia” do radzieckiego Archangielska, gdzie popłynął w 1975 roku pod dowództwem kpt. Zdzisława Paski. Rejs zorganizowali dyrektor Pałacu Młodzieży Jan Świstelnicki i kpt. Zdzisław Paska. W trakcie przygotowań, jeszcze pod koniec 1974 roku, dyr. Świstelnicki wystąpił do władz ZSRR o zgodę na przepłynięcie na Morze Białe Kanałem Białomorskim. Po około półrocznym oczekiwaniu, przyszła odmowa. Stąd pojawił się pomysł opłynięcia non-stop Półwyspu Skandynawskiego. Nie mając paszportów ani zgody na zawijanie do portów Dani i Norwegii szczecińscy żeglarze popłynęli wokół Półwyspu Skandynawskiego. Po 23 dobach od opuszczenia Świnoujścia, w czasie których „Magnolia” przepłynęła ponad 2,5 tys. mil, 11,5-metrowy slup zacumował w Archangielsku.

Był pierwszym zagranicznym jachtem jaki po Rewolucji Październikowej z 1917 roku zawinął do tego portu. Było to także pierwsze polskie dopłynięcie na Morze Białe. Nie odbyło się to bez przeszkód. Najpierw nie chciano ich wpuścić w granice ZSRR i zatrzymano na wodach granicznych Morza Barentsa, potem już w Archangielsku, kpt. Paska  wystąpił do Moskwy z prośbą o zezwolenie na powrót przez Kanał Białomorski. I tym razem przyszłą odmowa. Załoga odpoczęła kilka dni w porcie na Morzem Białym i pożeglowała do Murmańska. Całą powrotną trasę, z powodu awarii silnika, jacht płynął tylko na żaglach. Było to trudne, bo trasa wiodła przez sztormowe wody mórz: Barentsa, Norweskiego i Północnego oraz Skagerrak, Kattegat, Sund, południowy Bałtyk. Wracając zawinięto tylko do Sassnitz. Wyprawa został nagrodzony w Gdańsku drugą nagrodą „Rejs Roku 1975”. Załogę tego jachtu stanowili wychowankowie szczecińskiego Pałacu Młodzieży: Willi Kryska, Jan Piętka i Roman Gryglewski. Wilii Kryska z tego rejsu przywiózł dokumentację zdjęciową i filmową.

Kapitan Wilii Kryska pływał także na „Darz Szczecina”. Odbył między innymi jako III oficer rejs na regaty Admirals Cup 77, gdzie flagowy jacht Szczecina był jednostką bazową dla startujących w regatach, służył jako magazyn żagli, żywności, warsztat naprawczy (kpt. K. Przysiecki).

Przez wiele lat żeglował na swoim jachcie „Sen”. W 1987 roku przepłynął nim ze  Szczecina, rzekami i kanałami Europy, na Morze Śródziemne. Był uczestnikiem lokalnych regat, w tym klubowych, czy Unity Line. Przepłynął ponad 50 tysięcy mil morskich.

Lubił działać, angażował się w niezwykłe przedsięwzięcia. W roku 2004 reaktywował imprezę „Śpiewające Żagle” w szczecińskim JK AZS, był współorganizatorem jej następnych edycji.  W 1984 i 1985 roku zorganizował i sfinansował „Przegląd Piosenki Podziemnej” w bunkrach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego.

Był niezwykle kreatywnym człowiekiem, pełnym inwencji i pomysłów. Należał do tej nieprzeciętnej grupy zachodniopomorskich żeglarzy, którzy na trwałe zapisali się w pamięci i historii polskiego żeglarstwa.

Piotr Owczarski

Related Articles

0 Comments

No Comment.